Że się tak wyrażę: dziś jest mój fuckin' dobry dzień. 
A czemu?
Ten dzień wcale nie jest dobry dlatego, że spałam do godziny dziesiątej.
Ani też dlatego, że zżarłam pół tabliczki Aero.
Ani dlatego, że nie miałam żadnej awantury, opierdzielu albo czegoś w tym rodzaju.
Dzień jest piękny, ponieważ G-muter pojechała do swojego mieszkania. Pojechała - i już nie wróci!
Nie będzie niszczenia psychiki mojej matuli.
Nie będzie podjudzania ojczulka, żeby mi robił wykłady.
Nie będzie zmuszania mnie do odrabiania angola z Młodym.
A przede wszystkim - nikt nigdy więcej nie będzie mi zaniżał samooceny!
Bo bądźmy szczerzy - jeśli ktoś całe życie mówi Ci, że na 100 wykonanych obowiązków 99,9 jest źle, to w końcu zaczniesz w to mimowolnie wierzyć...A TERAZ KONIEC! HAHAHA BWAHAHAHA HAHAHA! KONIEEEEC! FAKIN DI END! XDRobota!
Devious Comments
Previous Page1234 Next Page